Wrażenia z bliska
Dajcie każdemu wybrać jeden moment
Przed wejściem możecie ustalić małą rodzinną zasadę: każdy wybiera jeden fragment wystawy, przy którym pozostali zwalniają. Dzięki temu dzień nie zamienia się w listę punktów do zaliczenia. Młodszy uczestnik może wypatrywać odbić, nastolatek szukać pomysłu na zdjęcie, a dorosły zastanawiać się nad mechanizmem złudzenia. Żadne z tych zainteresowań nie musi określać sposobu zwiedzania całej grupy ani prowadzić do rywalizacji.
Po wyjściu wróćcie do wybranych momentów. Czy na fotografii widać to, co zapamiętaliście? Czyje pierwsze przypuszczenie się zmieniło? Takie podsumowanie działa również w drodze powrotnej do Gdyni i nie wymaga dodatkowych materiałów. Zachowajcie elastyczność dalszego planu: reakcje na obrazy, lustra i nowe otoczenie są indywidualne, więc nie warto z góry obiecywać wszystkim identycznych emocji ani przewidywać tempa zwiedzania za pozostałych.